Wygaszanie z furtkami: fermy futerkowe znikają do 2033 roku, cyrki zostają

Polska — według Karty praw zwierząt największy w Europie producent futer z norek, z ponad 90 procentami produkcji na eksport — uchwaliła w listopadzie 2025 roku zakaz hodowli zwierząt na futra. Ustawa daje jednak branży osiem lat wygaszania, wyłącza króliki i nie tyka handlu futrami. Razem w Karcie praw zwierząt idzie dalej: zakaz chowu i handlu futrami oraz zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach — bez wyjątków gatunkowych.

Norka amerykańska — zwierzę futerkowe hodowane na fermach przemysłowych

Zakaz hodowli zwierząt na futra przestał być w Polsce postulatem — ustawą z 7 listopada 2025 roku parlament zdecydował o wygaszeniu ferm futerkowych. Ustawa zostawia jednak trzy furtki: fermy działające w dniu jej wejścia w życie mogą pracować do końca 2033 roku, zakaz nie obejmuje królików, a handel futrami pozostaje nietknięty. Karta praw zwierząt Partii Razem — uchwalona, zanim ustawa trafiła do Sejmu — domyka wszystkie trzy: zakazuje chowu zwierząt na futra i handlu futrami, a obok stawia zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach, bez rozróżniania na gatunki „niebezpieczne" i całą resztę.

Przemysł, który pracował na cudzy rynek

Skalę branży, którą ustawa wygasza, opisuje sama Karta: Polska jest największym producentem futra z norek w Europie i drugim największym producentem futer z lisów, a ponad 90 procent polskiej produkcji futer idzie na eksport. Skoro dziewięć dziesiątych produkcji szło za granicę, hodowla nie odpowiadała nawet na krajowy popyt: norki i lisy cierpiały w klatkach po to, by obsłużyć zagraniczny rynek dóbr luksusowych.

Polska dołącza tu do wyraźnego europejskiego trendu: według zestawienia koalicji Fur Free Alliance w ciągu ostatnich dwóch dekad ponad 30 państw zakazało hodowli zwierząt na futra, zakazało hodowli wybranych gatunków albo obostrzyło ją tak, że praktycznie wygasła — od Austrii (2005) przez Holandię (2021), Włochy i Irlandię (2022) po Norwegię (2025) — a Karta odnotowuje, że w chwili jej uchwalania zakaz obowiązywał w 13 państwach Unii. Na poziomie europejskim presję podtrzymuje inicjatywa obywatelska „Europa Wolna od Futer" — podpisy zbierano pod nią do marca 2023 roku, a Komisji Europejskiej została formalnie przedłożona w czerwcu 2023 — z żądaniem zakazu hodowli i handlu futrami w całej UE. Karta wprost przywołuje ją jako punkt odniesienia.

Trzy furtki w polskiej ustawie

Uchwalony kształt zakazu jest kompromisem z branżą i widać to w szczegółach. Po pierwsze, czas: osiem lat okresu przejściowego oznacza, że norki i lisy będą rodzić się i umierać w klatkach do końca 2033 roku, a im później ferma się zamknie, tym mniejszą dostanie rekompensatę — mechanizm ustawy zachęca do wcześniejszego wyjścia, ale go nie wymusza. Po drugie, wyjątek dla królików: hodowla na futro pozostaje legalna dla gatunku, który w klatce cierpi nie mniej niż norka. Po trzecie, handel: ustawa wygasza produkcję, ale futro — importowane z krajów, gdzie klatki nadal stoją — będzie można w Polsce sprzedawać bez ograniczeń. Zakaz samej produkcji, przy legalnym handlu, sprawia więc tylko tyle, że futra sprzedawane w Polsce będą pochodzić z klatek stojących za granicą — popyt, który dotąd zaspokajały polskie fermy, przejmą hodowcy z krajów bez zakazu.

Postulat Karty jest od tej konstrukcji szczelniejszy: „zakażemy chowu zwierząt na futra oraz handlu futrami" — obie nogi naraz, bez wyjątków gatunkowych. To samo żądanie na poziomie unijnym niesie inicjatywa „Europa Wolna od Futer": dopiero zakaz obejmujący cały wspólny rynek zamyka scenariusz, w którym produkcja wędruje do ostatniego kraju bez zakazu.

Arena bez zwierząt

Drugą gałęzią przemysłu rozrywkowego opartego na zwierzętach zajmuje się w Karcie postulat 12 — i tu polskie prawo zatrzymało się na połowicznym kroku. Ustawa o gatunkach obcych z 11 sierpnia 2021 roku odebrała cyrkom możliwość pozyskiwania zwierząt niebezpiecznych, jak lwy czy tygrysy — te już posiadane mogą pozostać w cyrku do końca życia — ale występy wszystkich pozostałych zwierząt są nadal legalne, a część samorządów broni się przed nimi jedynie odmową wynajmu miejskich gruntów; systemowego egzekwowania zakazów miałby pilnować Rzecznik Praw Zwierząt. Karta opisuje też codzienność koni dorożkarskich w kurortach: praca w silne upały lub mrozy, nawet po kilkanaście godzin dziennie, a po zakończeniu pracy w turystyce — brak zapewnionej opieki i procedury adopcyjnej, przez co część z tych koni trafia do rzeźni. Do tego dochodzą pokazy fajerwerków, po których w sylwestrową noc giną ogłuszone i zdezorientowane ptaki.

Odpowiedź Karty obejmuje wszystkie trzy praktyki naraz:

Wprowadzimy zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach, zakaz organizowania pokazów fajerwerków oraz zakaz wykorzystywania koni i innych zwierząt do ciągnięcia dorożek w celach turystycznych.— Karta praw zwierząt Partii Razem (2024), postulat 12, partiarazem.pl

Zakaz cyrkowy sformułowany jest bez kwalifikatora gatunkowego — obejmuje każde zwierzę na arenie, nie tylko drapieżniki objęte ustawą z 2021 roku. Logika jest ta sama, co przy futrach: skoro rozrywka i luksus należą do potrzeb, których zaspokojenie najtrudniej uznać za usprawiedliwienie cierpienia zwierząt, Karta nie szuka tu wyjątków i nie dzieli zwierząt na te, którym występ wolno kazać znosić, i te, którym nie.

Co proponuje Razem

Linia partii w sprawie futer sięga stanowiska z 2015 roku, które mówiło jeszcze ostrożnie o stopniowej eliminacji hodowli futerkowych, i stanowiska Rady Krajowej z 2019 roku, wymieniającego zakaz hodowli na futra i zakaz cyrków ze zwierzętami wśród priorytetów. Aktualne brzmienie nadaje jej Karta praw zwierząt z 2024 roku:

  • zakaz chowu zwierząt na futra oraz zakaz handlu futrami (postulat 13) — produkcja i handel jednocześnie, bez katalogu wyjątków gatunkowych, więc bez odstępstwa dla królików,
  • zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach, zakaz pokazów fajerwerków i zakaz dorożek turystycznych (postulat 12).

Wspólny mianownik tych postulatów — zwierzę traktowane jak towar — opisujemy także w tekście o mechanizmie bezdomności zwierząt.

Zestawienie postulatów Karty z uchwaloną ustawą — to porównanie redakcyjne, bo Razem nie zajęło stanowiska wobec ustawy z listopada 2025 roku — pokazuje trzy różnice: ustawowy zakaz dojrzeje dopiero z końcem 2033 roku, omija króliki i nie dotyka handlu. Każdy z tych trzech punktów Karta, przyjęta ponad półtora roku przed ustawą, rozstrzyga inaczej.

Źródła i dalsza lektura