Susza w Polsce zaczyna się w glebie, a nie w studni — i dlatego zauważa ją najpierw rolnik, a reszta kraju dopiero wtedy, gdy podrożeje chleb albo gmina każe nie podlewać trawnika. Stanowisko Razem w sprawie suszy z września 2020 roku stawia to zdanie na samym początku: „w pierwszej kolejności niedostatek wilgoci w glebie uderza w rolników, następnie ograniczona dostępność wody dotyka przemysł i energetykę". Program odpowiada na to punktem 8 rozdziału „Przyroda — dziedzictwo, nie zasób" deklaracji programowej, który zapowiada kompleksowe programy adaptacyjne obejmujące przystosowanie do suszy w rolnictwie.
Czym susza rolnicza różni się od niedoboru wody w sieci
Rozróżnienie ma znaczenie praktyczne. Susza rolnicza oznacza niedobór wody dostępnej dla roślin w warstwie gleby, z której korzystają korzenie — może wystąpić przy pełnych rzekach i normalnym poziomie wód gruntowych, jeśli deszcz nie spadł w odpowiednim momencie fazy wzrostu. Uprawa nie czeka: kilkanaście dni bez opadu w krytycznej fazie potrafi przesądzić o plonie niezależnie od tego, ile wody jest kilka metrów niżej.
Zasięg tego zjawiska monitoruje w Polsce System Monitoringu Suszy Rolniczej, prowadzony przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach na zlecenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. System raportuje zagrożenie w podziale na gminy, uprawy i kategorie glebowe — i w suchych sezonach obejmuje znaczną część kraju naraz.
Gleba lekka, przepuszczalna, uboga w materię organiczną trzyma wodę krótko — a takich gleb Polska ma dużo. To dlatego ten sam opad daje w Polsce inny efekt niż w krajach o glebach zwięzłych: woda przechodzi niżej, zanim rośliny zdążą ją pobrać.
Państwo dopłaca do osuszania, potem płaci za suszę
Najbardziej kosztowna sprzeczność polskiej polityki wodnej polega na tym, że przez dekady publiczne pieniądze szły na odprowadzanie wody z pól, a teraz idą na odszkodowania za to, że jej tam nie ma. Melioracja w polskim wydaniu oznaczała niemal wyłącznie odwadnianie: gęstą sieć rowów, których zadaniem było jak najszybciej zabrać wodę z gruntu, oraz osuszanie torfowisk i podmokłych łąk pod uprawę.
Razem domaga się odwrócenia tego kierunku. Stanowisko z 2020 roku formułuje to wprost: „Domagamy się zatrzymania osuszania polskiej ziemi. Pilnie potrzeba powstrzymania nowych projektów melioracyjnych, oraz zarządzania istniejącą infrastrukturą w kierunku retencji wody, a nie odwadniania (np. poprzez zastawki)". Zastawka na rowie melioracyjnym jest tu przykładem znamiennym — to urządzenie tanie i proste, które zamienia rów odwadniający w rów retencyjny, zatrzymując wodę w gruncie zamiast wysyłać ją do rzeki.
Drugim narzędziem są dopłaty retencyjne — wsparcie dla gospodarstw za zatrzymywanie wody na miejscu. Postulat ten Razem poparło w wezwaniu Koalicji Ratujmy Rzeki z marca 2022 roku, przyjętym jako minimum programowe; wśród wskazanych tam działań jest „wdrożenie dopłat retencyjnych w rolnictwie". Dopłata retencyjna odwraca porządek odszkodowania: publiczne pieniądze wchodzą przed szkodą, żeby zmniejszyć jej prawdopodobieństwo, zamiast pokrywać skutki po sezonie.
Szerszy obraz zasobów wodnych Polski, retencji naturalnej i miejskiej betonozy rozkłada tekst Ile naprawdę wody ma Polska — ten artykuł zajmuje się jego rolniczą połową: glebą, plonem i melioracją. Sprawę odtwarzania mokradeł i drożności rzek prowadzi hub Woda i rzeki, a mechanikę udrażniania koryt — tekst Czterdzieści sześć tysięcy przegród.
Co proponuje Razem
Wdrożymy kompleksowe programy adaptacyjne obejmujące przystosowanie do suszy w rolnictwie, zwiększenie naturalnej retencji, odtworzenie mokradeł oraz przywrócenie ciągłości ekologicznej rzek. Przygotujemy miasta na fale upałów, susze, ulewy i powodzie.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. 11 „Przyroda — dziedzictwo, nie zasób”, pkt 8, partiarazem.pl
- Przystosowanie rolnictwa do suszy jako element kompleksowych programów adaptacyjnych, nie doraźna reakcja na zły rok.
- Zatrzymanie osuszania i wstrzymanie nowych projektów melioracyjnych, a istniejącą infrastrukturą zarządzanie w kierunku retencji — na przykład przez zastawki (stanowisko ws. suszy, 24.09.2020).
- Dopłaty retencyjne w rolnictwie — wsparcie za zatrzymywanie wody na miejscu (Razem w Koalicji Ratujmy Rzeki, 22.03.2022).
- Zwiększenie naturalnej retencji i odtworzenie mokradeł — magazyn wody, który przy okazji wiąże węgiel.
Odporność gospodarstwa na suszę przekłada się wprost na jego opłacalność, a więc i na pozycję przetargową przy skupie — opisuje to tekst Arytmetyka ceny skupu. Całość programu dla wsi zbiera hub Rolnictwo i żywność.
Źródła i dalsza lektura
- Partia Razem — „Przyroda — dziedzictwo, nie zasób" (deklaracja programowa 2025), pkt 8
- Partia Razem — stanowisko w sprawie suszy (24.09.2020)
- Partia Razem — Razem w Koalicji Ratujmy Rzeki: dopłaty retencyjne (22.03.2022)
- IUNG-PIB — System Monitoringu Suszy Rolniczej (dla MRiRW)
- IMGW-PIB — monitoring hydrologiczny i meteorologiczny
- GUS — produkcja upraw rolnych (plony)
- Europejska Agencja Środowiska — adaptacja do zmian klimatu
