Czyste powietrze: koniec smogu u źródła

Smog, który zimą zawiesza się nad polskimi miastami, bierze się głównie z tego, czym ogrzewa się domy — z pieców pracujących jednocześnie w sezonie grzewczym. Najgorszym powietrzem oddychają przy tym ci, których najmniej stać na zmianę źródła ciepła — kopciuch stoi tam, gdzie na nowy piec i ocieplenie ścian po prostu nie ma pieniędzy. Dlatego polityka czystego powietrza jest u Razem polityką socjalną: bez pokrycia kosztów najuboższym żaden zakaz nie wyprowadzi dymu z osiedla. Postulaty z rozdziału „Przyroda — dziedzictwo, nie zasób" deklaracji programowej i z Karty ochrony przyrody — w tym mierzalny cel spełnienia norm WHO dla jakości powietrza i hałasu — zbiera sekcja „Co proponuje Razem" na końcu tej strony.

Ile osób w Polsce zabija smog i skąd on się bierze?

Głównym źródłem nie są elektrownie ani fabryki, tylko rozproszone domowe kotły — a to zmienia całą politykę, bo nie da się jej prowadzić mandatem wobec kilku milionów gospodarstw domowych. Skalę zgonów, mechanizm powstawania smogu i to, dlaczego zaczyna się przy domowym piecu, rozkłada tekst Ile osób w Polsce zabija smog. Zdrowotne skutki oddychania zanieczyszczonym powietrzem prowadzi siostrzany serwis Razem naprawi zdrowie, a odejście od węgla w energetyce — Razem dla energetyki.

Kto ma zapłacić za wymianę pieca i ocieplenie domu?

Państwo, i to proporcjonalnie do zamożności. Wymiana kotła w nieocieplonym budynku potrafi podnieść rachunek zamiast go obniżyć, bo nowe źródło grzeje wtedy dziurę w ścianie — dlatego docieplenie i wymiana źródła są jednym zadaniem, nie dwoma. Razem stawia sprawę progowo: stanowisko w sprawie smogu zapowiada, że poniżej pewnego progu dochodowego na mieszkańca województwo pokryje całość kosztów głębokiej termomodernizacji, a stanowisko ws. polityki ekologicznej formułuje analogiczną regułę dla programu wymiany kopciuchów — procent dofinansowania zależny od dochodu na osobę w rodzinie, „najmniej zamożnym zagwarantujemy 100% dofinansowania". Arytmetykę dotacji i to, dlaczego wkład własny odsiewa tych, którzy kopcą z biedy, opisuje tekst Ile naprawdę kosztuje ocieplenie polskiego domu.

Czym różnią się polskie normy od zaleceń WHO?

Skalą dopuszczalnego ryzyka. Światowa Organizacja Zdrowia zaostrzyła w 2021 roku wytyczne jakości powietrza, obniżając zalecane poziomy pyłu zawieszonego i dwutlenku azotu znacznie poniżej wartości, które w prawie unijnym i polskim uchodzą za normę. Powstaje w efekcie stan, w którym powietrze mieści się w normie prawnej i jednocześnie przekracza poziom, przy którym WHO stwierdza mierzalny wzrost zachorowań. Razem przecina ten rozjazd, wpisując do Karty ochrony przyrody spełnienie norm WHO w zakresie jakości powietrza i hałasu jako jeden ze strategicznych, mierzalnych celów polityki państwa — obok powstrzymania katastrofy klimatycznej i odwrócenia spadku populacji dzikich organizmów. Karta dodaje przy tym warunek, bez którego cel zostaje na papierze: realizacja ma podlegać regularnej ewaluacji, a nie kończyć się na deklaracji.

Czyje ma być ciepło z sieci?

Publiczne — program zapowiada cofnięcie prywatyzacji sieci ciepłowniczych. Ciepłownictwo sieciowe jest monopolem naturalnym: do bloku nie da się doprowadzić dwóch konkurencyjnych rur, więc mieszkaniec nie ma dokąd odejść, gdy cena rośnie. Prywatny właściciel sieci ma przy tym interes odwrotny do publicznego: zyskuje na sprzedanym cieple, więc głęboka termomodernizacja odbiorców obniża mu przychód, choć z punktu widzenia państwa jest dokładnie tym, co należy zrobić. Rozwój ciepłownictwa i docieplanie budynków program zapisuje w jednym punkcie właśnie dlatego, że rozdzielone działają przeciw sobie. Co oznacza cofnięcie prywatyzacji i czym różni się ciepło jako usługa publiczna od ciepła jako aktywa, rozkłada tekst Publiczne ciepło zamiast prywatnego.

Dlaczego ewidentna emisja latami nie doczekuje się reakcji?

Ponieważ kompetencje organów ochrony środowiska są rozmyte, a wszczęcie kontroli bywa uznaniowe — sąsiedzi zgłaszają, urzędy odsyłają się nawzajem, a komin dymi dalej. Program odpowiada na to dwoma zdaniami punktu 4: jasnym podziałem kompetencji, „by uniknąć bezczynności i zapewnić ich szybkie działanie", oraz wpisaniem do przepisów przesłanek obowiązkowej kontroli i interwencji w przypadku ewidentnych emisji zanieczyszczeń — czyli sytuacji, w których urząd musi działać, a nie może. Karta dokłada zasadę ustrojową: wiodący głos w polityce środowiskowej ma należeć „do biologów, lekarzy i specjalistów ochrony środowiska, nie zaś do lobby biznesowych". Jak dziś wygląda ta bezczynność i co konkretnie miałoby ją przełamać, opisuje tekst Kto pilnuje komina.

Czy smród z fermy to sprawa dla prawa?

Na razie nie, bo Polska nie ma ustawy odorowej — nie istnieją dopuszczalne poziomy emisji odorantów ani standardy ich pomiaru, więc mieszkaniec sąsiadujący z fermą nie ma czego egzekwować. Razem zapowiada ustawę o ochronie przed odorami, która określi dopuszczalne poziomy, standardy pomiaru i oceny zapachów oraz obowiązki przedsiębiorstw. Bezradność jest tu wyborem ustawodawcy, a nie stanem natury: dopóki nie ma progu ani metody pomiaru, skarga mieszkańca pozostaje kwestią odczucia, którego nie da się przedstawić w postępowaniu. Dlaczego państwo jest w tej sprawie bezradne z własnego wyboru, opisuje tekst Smród z fermy i bezradne państwo. Fermową stronę tej sprawy — chów i dobrostan — prowadzi dział Zwierzęta i myśliwi.

Co proponuje Razem

Postulaty dotyczące powietrza i ciepła z rozdziału „Przyroda — dziedzictwo, nie zasób" deklaracji programowej:

  • Powszechne i finansowane publicznie programy rozwoju ciepłownictwa i docieplania budynków mieszkalnych; pełne pokrycie kosztów głębokiej termomodernizacji poniżej progu dochodowego (stanowisko w sprawie smogu, 16.11.2017), a przy wymianie kopciuchów dofinansowanie zależne od dochodu ze 100% dla najmniej zamożnych (stanowisko ws. polityki ekologicznej, 25.01.2018).
  • Cofnięcie prywatyzacji sieci ciepłowniczych.
  • Jasny podział kompetencji organów ochrony środowiska oraz ustawowe przesłanki obowiązkowej kontroli i interwencji przy ewidentnych emisjach.
  • Ustawa o ochronie przed odorami — dopuszczalne poziomy emisji odorantów, standardy pomiaru i oceny zapachów, obowiązki przedsiębiorstw.
  • Spełnienie norm WHO w zakresie jakości powietrza i hałasu jako mierzalny cel polityki państwa (Karta ochrony przyrody, pkt 1).

Źródła i dalsza lektura

Najczęstsze pytania

Czy najubożsi dostaną 100% dofinansowania do termomodernizacji?

Razem chce powszechnych i finansowanych publicznie programów rozwoju ciepłownictwa i docieplania budynków, z pełnym pokryciem kosztów głębokiej termomodernizacji dla najmniej zamożnych, poniżej progu dochodowego na mieszkańca (stanowisko w sprawie smogu, 2017).

Jakie jest stanowisko Razem wobec prywatyzacji ciepłownictwa?

Program zapowiada cofnięcie prywatyzacji sieci ciepłowniczych. Ciepłownictwo sieciowe jest monopolem naturalnym — do bloku nie da się doprowadzić dwóch konkurencyjnych rur, więc odbiorca nie może zmienić dostawcy (deklaracja programowa, rozdz. „Przyroda — dziedzictwo, nie zasób”).

Czy powstanie ustawa odorowa?

Ustawa o ochronie przed odorami ma określić dopuszczalne poziomy emisji odorantów, standardy pomiaru i oceny zapachów oraz obowiązki przedsiębiorstw — dziś Polska takich przepisów nie ma (deklaracja programowa, rozdz. „Przyroda — dziedzictwo, nie zasób”).

Smród z fermy i bezradne państwo: po co ustawa o ochronie przed odorami

Kto mieszka pod wielką chlewnią albo obok zakładu utylizacji, ten wie, że fetor potrafi rządzić całym dniem — a państwo rozkłada ręce, bo w polskim prawie smród nie istnieje jako wielkość, którą da się zmierzyć i przekroczyć. Razem chce ustawy o ochronie przed odorami: dopuszczalnych poziomów emisji odorantów, standardów pomiaru i twardych obowiązków dla zakładów.

Czyste powietrze