Rolnictwo i żywność

Gospodarstwo rolne jest jedynym uczestnikiem łańcucha żywnościowego, który nie ustala ceny własnego produktu. Cenę skupu podaje mu odbiorca, cenę detaliczną ustala sieć handlowa, a normy jakościowe — od pestycydów po dobrostan zwierząt — obowiązują go w pełni, choć od importu spoza Unii nikt nie egzekwuje ich równie skutecznie. Razem odpowiada na to czterema postulatami z rozdziału „Przyroda — dziedzictwo, nie zasób" deklaracji programowej: opłacalnymi cenami skupu dla małych i średnich gospodarstw, sieciami dystrybucji alternatywnymi wobec monopolistów handlowych, wsparciem dla spółdzielni i sieci samopomocy oraz ochroną przed nieuczciwą konkurencją z krajów bez europejskich norm jakościowych. Wszystkie cztery postulaty dotyczą tego samego: pozycji przetargowej producenta żywności wobec odbiorcy, a więc tego, kto w łańcuchu od pola do paragonu ustala warunki.

Dlaczego rolnik nie ustala ceny tego, co wyprodukował?

Bo po drugiej stronie stołu siedzi ktoś znacznie większy. Pojedyncze gospodarstwo dostarcza ułamek tego, czym obraca odbiorca, więc nie ma czym negocjować — może przyjąć cenę albo nie sprzedać, a produkt rolny rzadko czeka. Gdy koszty produkcji rosną szybciej niż cena skupu, gospodarstwo schodzi poniżej progu opłacalności i dopiero wtedy zauważa je reszta kraju. Mechanizm, dane i to, dlaczego relacja ceny skupu do ceny detalicznej jest ruchoma, rozkładamy w tekście Arytmetyka ceny skupu. Warto od razu zaznaczyć, czego w programie nie ma: Razem nazywa cel — ceny mają być opłacalne — i nie przesądza narzędzia, którym się to osiąga.

Kto zgarnia marżę między polem a paragonem?

Dostęp do klienta kontroluje wąska grupa odbiorców, a kto kontroluje dostęp, ten dyktuje warunki: opłaty za miejsce na półce, terminy płatności, kary umowne, zwroty. Program odpowiada na to postulatem sieci dystrybucji alternatywnych wobec monopolistów handlowych — chodzi o to, żeby producent miał dokąd pójść, gdy warunki przestają być do przyjęcia. Ścieżkę złotówki od pola do paragonu i realne działanie przepisów o przewadze kontraktowej opisuje tekst Wąskie gardło między polem a paragonem. Koncentracja rynku i pozycja słabszej strony umowy wykraczają poza rolnictwo — od strony gospodarczej prowadzi ten wątek siostrzany serwis Razem dla gospodarki.

Czy sto gospodarstw może negocjować lepiej niż jedno?

Na tym polega postulat spółdzielczy: wspólny skup, chłodnia, przetwórnia i wspólna sprzedaż zmieniają ułamek podaży w partię towaru, o którą już się rozmawia. Deklaracja mówi wprost — Razem będzie „promować łączenie się gospodarstw w spółdzielnie i sieci samopomocy". W Polsce ta forma po 1989 roku została wyrzucona razem z ustrojem, który ją skompromitował, i do dziś nie odrosła do skali znanej z Danii czy Holandii. Dlaczego tak się stało i co dziś blokuje odbudowę, opisuje tekst Sto gospodarstw sprzedaje razem. Spółdzielnia jest przy tym formą organizacji pracy, nie tylko sprzedaży — ten wymiar prowadzi Razem dla pracy.

Dlaczego normy jakościowe obowiązują tylko jedną stronę rynku?

Producent w Unii musi spełnić wymogi dotyczące pestycydów, jakości, dobrostanu zwierząt i warunków pracy. Import spoza Unii wjeżdża na ten sam rynek po kontroli, która — jak ujmuje stanowisko Rady Krajowej ws. umowy UE-Mercosur — opiera się na „wyrywkowych testach", a te „nie ochronią nas przed zagrożeniami dla zdrowia i bezpieczeństwa". Powstaje konkurencja, w której jedna strona ponosi koszt standardu, a druga nie. Razem broni w tym sporze poziomu wymogów, a nie kraju pochodzenia towaru: „Unijne standardy żywności są wartością, której powinniśmy bronić. Rezygnacja z nich w imię korporacyjnych zysków to zdrada zarówno rolników, jak i konsumentów". Jak wygląda egzekucja norm wobec importu i co realnie sprawdza się na granicy, pokazuje tekst Pestycyd zakazany w Unii wraca na talerz w imporcie. Bezpieczeństwo żywności jest przy tym kwestią zdrowia publicznego — prowadzi ją serwis Razem naprawi zdrowie.

Kto siada do stołu, gdy negocjuje się umowę handlową o żywności?

Deklaracja zapisuje sprzeciw wobec „umów międzynarodowych, które dla zysku innych grup interesów podkopują polskie bezpieczeństwo żywnościowe". Rada Krajowa Razem zastosowała tę zasadę do konkretu: 5 grudnia 2024 roku przyjęła stanowisko wzywające do odrzucenia umowy UE-Mercosur. Argumenty nie są protekcjonistyczne — dotyczą wyzysku („outsourcing wyzysku, który wzmacnia globalną niesprawiedliwość"), wycinki lasów Amazonii, śladu węglowego długich łańcuchów dostaw i trybu negocjacji, w którym pełnej treści umowy nie znał ani Parlament Europejski, ani opinia publiczna, a znane fragmenty pochodziły z przecieków organizacji pozarządowych. Wniosek stanowiska jest ogólniejszy niż jedna umowa: „znoszenie barier handlowych służy tylko najsilniejszym". Cały spór rozkłada tekst Kto siada do stołu.

Co susza robi z gospodarstwem, zanim zauważy to reszta kraju?

Niedobór wody w glebie uderza w rolnika pierwszy — stanowisko Razem w sprawie suszy stawia to zdanie na samym początku. Państwo odpowiada na to zwykle odszkodowaniem po fakcie, choć wcześniej samo dopłaca do osuszania: melioracja odprowadza wodę z pól, zamiast ją zatrzymywać. Razem chce odwrócenia tej logiki — zarządzania istniejącą infrastrukturą „w kierunku retencji wody, a nie odwadniania" oraz dopłat retencyjnych. Gleba, plon i mechanika melioracji to temat tekstu Susza rolnicza jest już co roku; szerszy obraz zasobów wodnych, mokradeł i retencji prowadzi hub Woda i rzeki.

Co proponuje Razem

Postulaty rolne z punktu 9 rozdziału „Przyroda — dziedzictwo, nie zasób" deklaracji programowej:

  • Opłacalne ceny skupu dla małych i średnich gospodarstw — cel wskazany w programie, bez przesądzania instrumentu.
  • Sieci dystrybucji alternatywne do monopolistów handlowych — żeby producent miał dokąd pójść poza wąską grupą odbiorców.
  • Promowanie łączenia się gospodarstw w spółdzielnie i sieci samopomocy — wspólny skup, przetwórstwo i sprzedaż zamiast pojedynczego dostawcy bez siły przetargowej.
  • Ochrona przed nieuczciwą konkurencją, w szczególności z krajów, gdzie nie są stosowane europejskie normy jakościowe.
  • Sprzeciw wobec umów międzynarodowych podkopujących bezpieczeństwo żywnościowe — zastosowany przez Radę Krajową do umowy UE-Mercosur (stanowisko z 5 grudnia 2024).
  • Programy adaptacyjne dla rolnictwa (punkt 8 tego samego rozdziału) — przystosowanie do suszy, retencja zamiast odwadniania.

Źródła i dalsza lektura